Jeremy Ellis, Frshrz i Marz na 16. edycji HHK!

Co powstanie z połączenia człowieka i maszyny? Żywą odpowiedzią na to pytanie wydaje się być Jeremy Ellis, który wyniósł grę na swoim Maschine Studio do rangi prawdziwej wirtuozerii. Pochodzący z USA pionier sztuki finger drumingu, jest bez wątpienia najwybitniejszym przedstawicielem żywej gry na konsoli perkusyjnej, i od lat zachwyca swoimi występami publiczność na całym świecie. Jego magiczne sety, łączące hip hop z intensywną elektroniką, notują miliony odsłon na YouTube, a tym co wyczyniają na klawiszach jego palce zachwycił się nawet Questlove z The Roots, nazywając Ellisa prawdziwym mistrzem. Tym razem nie będzie to typowy rap koncert, ale szalone widowisko, z gatunku tych, które wspomina się jeszcze długo po Kempie!

jeremyellis

Wzmacnia się dziś również wyspiarska ekipa tegorocznego Festiwalu z Atmosferą. Prosto z Londynu, do Hradca przyleci skład Frshrz, czyli jedna z najlepiej prognozujących obecnie rap grup Wielkiej Brytanii. Ich muzyka to nie tylko kawał dobrego hip hopu, ale też głos całego społeczeństwa, walczącego o równość i wolność słowa w Anglii.

frshrz

Nasi zachodni sąsiedzi natomiast, wysylają na Kempa jedną z najbardziej obiecujących postaci ich współczesnej rap sceny. Pochodzący ze Stuttgartu Marz związany jest z labelem wirscheissengold od czterech lat, a już ma na swoim koncie dwa mixtape’y i jeden, wydany w ubiegłym roku, autorski album zatytułowany „I Love 2 Hate”. Wszystkie jego wydawnictwa łączy klasyczny boombapowy duch i naturalna lekkość łączenia rapu z soulowo-jazzowymi samplami, więc to, co w Kempowym słoneczku błyszczy najmocniej!

marz

Maj w kalendarzu oznacza, że do rozpoczęcia szesnastej edycji festiwalu Hip Hop Kemp pozostały tylko trzy miesiące! Już 17 sierpnia najlepszy rap rozgrzeje do maksimum teren byłego lotniska, w mieszczącym się zaledwie 50 kilometrów od polskiej granicy, czeskim Hradec Králové, i na trzy dni zamieni to miejsce w europejską stolicę zajawki. Razem z muzyką płynąć tu swobodnie będzie także taniec, graffiti i DJ-ing, czyli wszystko to, za co tak naprawdę kochamy naszą hiphopową kulturę!

wróć